1 września. Jak co roku jest to dzień rozpoczęcia szkoły. Boję się tego roku. Idę do nowej szkoły, ponieważ przeprowadziliśmy się z Gdańska do Legnicy. Nie znam tutaj nikogo. Nikt nie wie co potrafię. Rodzice powiedzieli, że lepiej będzie jak już nigdy nie wrócimy do tamtego miasta. Jedynie z kim mogę się kontaktować to Iza - moja najlepsza przyjaciółka. Kiedy rodzice ją poznali pozwolili mi pokazać co umiem. Na początku bała się mnie, ale potem zaczęła się do tego przyzwyczajać. Skąd wiem, że mnie nie wyda? Przecież potrafię czytać w myślach, a ona kiedy powie powierzony jej sekret tylko o tym myśli, a ja przez te 3 lata nic takiego nie słyszałam.
- Lena, chodź na dół! Zaraz jedziemy! - zawołała mnie mama
- Już idę! - odpowiedziałam
Wzięłam torebkę i powoli zeszłam na dół.
- Kochanie, coś się stało? - zapytał mój tata
- A żebyś wiedział, tato. Ja tutaj nikogo nie znam. Co jeśli ktoś dowie się o moich mocach i, albo będzie mnie szantażował, albo komuś to powie? - usiadłam na krześle w kuchni
- Kochanie, nie martw się. Na pewno nic takiego się nie stanie. Ubierz się i idź do samochodu. My zaraz przyjdziemy.
Bez słowa ubrałam buty, nałożyłam kurtkę i wyszłam na dół. Wsiadłam do samochodu, założyłam słuchawki i zaczęłam słuchać muzyki.
- Lena, już jesteśmy - poinformował mnie tata
- Zadzwoń jak skończycie - dodała mama
- Okey! Pa - zamknęła drzwi i szybkim krokiem udałam się do szkoły.
Nie powiem była wielka. Gdy tylko weszłam parę osób popatrzyło się na mnie. Nagle podeszła do mnie jakaś dziewczyna.
- Cześć, Julia jestem - przedstawiła się
- Hey, Lena
- Chodzisz do 2b ?
Popatrzyłam na kartkę.
- Tak - odpowiedziałam
- Tu super! Jesteśmy razem w klasie! Idziemy na salę?
- Jasne - uśmiechnęłam się
Przywitanie po wakacjach trwała godzinę. Potem poszliśmy do sali, gdzie zostałam przedstawiona reszcie klasie i dostaliśmy plan lekcji.
- I jak było? - zapytała mama kiedy weszłam do samochodu
- Może być - popatrzyłam na plan lekcji
- Poznałaś już kogoś?
- Tak. Ma na imię Julia
- To świetnie - ucieszyła się mama
- Dużo masz lekcji? - po chwili ciszy zapytał tata
- Tylko w środy 10, a tak to 8 - odpowiedziałam
Nikt nic nie powiedział.
- Marzę teraz tylko o tym, żeby położyć się na łóżku i zasnąć! - powiedziałam kiedy weszliśmy do domu
- To idź się zdrzemnąć, póki Iza nie dzwoni - zaśmiała się moja rodzicelka
Weszłam do góry, wyjęłam z szafy koc, przykryłam się i po paru minutach zasnęłam.
Coś nowego. Ciekawie się zapowiada tylko szkoda, że nie ma bohaterów, ale i tak czekam na nexta :)
OdpowiedzUsuńA tam, nie chce tracić czasu na wymyślanie bohaterów.
UsuńWiki wiki.. Jak ja cię znam xd
Usuń